KOD PRZETRWANIA
Dzisiejsza nauka nie tylko nie wyklucza, ale wręcz dopuszcza możliwość podróży w czasie. Już Einstein na początku XX wieku, w swojej teorii względności, pokazał, że takie podróże mogą być teoretycznie możliwe. Do dziś temat ten nie daje spokoju naukowcom z całego świata — tak wielu się nim zajmuje, że do opinii publicznej trafiają tylko nieliczne nazwiska. A skoro sami uczeni ciągle się nad tym głowią, to może i Tobie zdarzyło się kiedyś pomyśleć o podróżach w czasie?
Jeśli tak — to mamy podobnie, ponieważ i ja ostatnio zacząłem się tym interesować. Zamiast jednak rozmyślać o tym w zaciszu własnego ogrodu i zastanawiać się, czy podróże w czasie będą realne, pomyślałem: sprawdzę to! Bo jeśli faktycznie będą możliwe, wystarczy zaprosić takiego podróżnika. I tu zaczynają się schody — czy będą one realne za 50 lat? A może dopiero za 1000 albo 10 000?
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to nie problem — w internecie przecież nic nie ginie. Wystarczy stworzyć projekt, który społeczność będzie utrzymywać. Nic jednak bardziej mylnego. Kilkadziesiąt lat temu wymyślono telegraf — nowatorskie urządzenie umożliwiające wymianę informacji między kontynentami. Wyobraź sobie tę euforię: oto możemy szybko i łatwo komunikować się na duże odległości! Ale kto dziś potrafiłby się tym posługiwać? Dlatego istnieje duża obawa, że internet już za 30-40 lat stanie się powoli zapomnianym reliktem, bo kto za kilkadziesiąt lat będzie używał tak archaicznych urządzeń jak komputer?
I tu pojawia się problem: jak sprawić, by informacja przetrwała tysiąclecia? Grawer w metalu, nano-grawerowanie w niklu, a może w szkle? Nawet nikiel ma swoją żywotność szacowaną na około 10 000 lat — i to w sprzyjających warunkach. Ale jak zadbać o te warunki? To nadal metal, który ulega zarysowaniom i uszkodzeniom. Szkło, nawet hartowane, jest dość delikatne. Nośniki danych szybko się starzeją, a kto będzie znał ich formaty? Co w takim razie jest najbardziej trwałe? Kamień — choć i on ulega erozji, chyba że ma odpowiednie warunki i ochronę. Na przykład jaskinia, chroniona przed słońcem, deszczem, wiatrem i przypadkowymi uszkodzeniami. Gdyby takie informacje (zaproszenie) zduplikować w wielu miejscach, szansa na ich przetrwanie znacznie wzrasta.
Ok, mamy już pomysł, jak przekazać informację, ale jaką? Napisać: „Zapraszamy do 2025 roku na spotkanie w Polsce”? „Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai” — to najstarsze polskie zdanie zapisane łaciną, pochodzące z XIII wieku, czyli raptem sprzed 700 lat. Wiedziałbyś, co ono oznacza? Nawet jeśli język polski przetrwa, jego ewolucja uniemożliwi odczytanie informacji, i to samo tyczy się innych języków. Jak więc przekazać wiadomość, która nie tylko przetrwa tysiące lat, ale też będzie zrozumiała dla potomnych? A może będzie to już zupełnie nowa cywilizacja, bo nasza chyli się ku upadkowi?
Język może być różny. Najłatwiej byłoby skomunikować się obrazami, tworząc swoistego rodzaju schemat językowy — algorytm umożliwiający rozszyfrowanie wiadomości. Piszę bardzo ogólnikowo, bo to tak złożony temat, że można by o nim napisać osobną serię artykułów.
Przyjmijmy na potrzeby tego wpisu, że tę kwestię mamy rozwiązaną — udało nam się przekazać przetrwałą informację o spotkaniu, które przetrwało upadek naszej cywilizacji. Co dalej? Miejsce i czas… Czy 2025 lat temu ludzie uważali, że mają „rok zerowy”? Nie — nie możemy więc podać naszej względnej daty, musimy ją określić w bardziej uniwersalny sposób. Poza tym jak wytłumaczyć pojęcie czasu ludziom, którzy mogą go manipulować i których postrzeganie czasu będzie zupełnie inne? A współrzędne? To jeszcze większa abstrakcja, bo co to GPS, skoro sam biegun północny się przesuwa? Ale jest rozwiązanie — gwiazdy z naszej perspektywy wydają się niemal wieczne, więc można by określić naszą „pozycję w czasie” poprzez układ planet i gwiazd — to dość uniwersalne.
Położenie natomiast mogłoby być wskazane przez pozycję Księżyca. Warto też dołączyć podstawy naszej matematyki, by potomni mogli na ich podstawie określić nasze względne położenie w czasie i przestrzeni.
Wszystko zaczyna się układać, ale czy coś Ci to nie przypomina? Szyfr z kamienia — polecam zerknąć! Może podobne próby już podjęli nasi przodkowie, bo jaki mieliby cel w rysowaniu po jaskiniach? Protoartyści? Moim zdaniem filozofowie tamtych czasów. Ta cywilizacja mogła być znacznie bardziej rozwinięta niż się nam wydaje, ale o tym już pisałem.
Teraz chciałbym nawiązać do innej kwestii — na pewno słyszałeś o rzekomych podróżnikach w czasie. Może już wtedy próbowali się z nami spotkać, lecz te próby były nieudane, ponieważ wiadomość była nieczytelna? Na to pytanie nie znamy odpowiedzi i jako zwykli ludzie prawdopodobnie jej nie poznamy, ale komu zaszkodzi spróbować? Napisz, czy byłbyś zainteresowany podobnym projektem.

Opublikuj komentarz